Eskalacja zła


Coraz częściej słyszymy o agresywnym zachowaniu nastolatków i ich okrucieństwie. Co chwila słyszymy w wiadomościach o młodych ludziach, którzy wyśmiewali kogoś z klasy do tego stopnia, że ta osoba targnęła się na własne życie. Ilu starszych ludzi skarży się na straszne, a wręcz skandaliczne zachowanie nastolatków wobec nich. Coraz częściej też docierają do nas informacje o okrutnych zabójstwach dokonanych przez nastolatków. Naturalne jest więc to, że rodzi w nas pytanie co jest tego powodem, kto jest za to odpowiedzialny, co wywołuje tą agresję i okrucieństwo?


Jakich czynów dopuszczają się młodzi ludzie?

Najczęściej łączą się w grupy, bo przecież razem raźniej, a potem przesiadują godzinami na osiedlach, wyśmiewają  przechodniów, pija alkohol, pala papierosy, straszą dzieci i starszych ludzi, bazgrzą po ścianach, z biegiem czasu stają się coraz agresywniejsi i brutalniejsi. Zdarza się, że kogoś pobiją, kogoś okradną, znajdą sobie zwierze do torturowania.

Na pewno nieraz każdy z nas miał okazję spotkać grupkę rozbawionych nastolatków, bardzo głośno manifestujących swoją obecność i zapewne jeszcze jakiś czas temu zwrócilibyśmy im uwagę. Teraz to wygląda inaczej, bo kiedy widzimy takie grupki to mijamy je jak najszybciej, chcąc uniknąć obelg, wyzwisk, czy agresywnego zachowania, a nawet napaści. Coraz częściej zdajemy sobie sprawę, że boimy się dzieci, bo przecież te grupki to na ogół szesnasto, siedemnasto, a nawet czternasto czy trzynastolatkowie.

Zbili szczeniaka.


Niedawno, bo pod koniec maja tego roku w okolicach lublina nastolatkowie zabili w okrutny sposób szczenię. Kopali pasiak tłukli, chwytali za łapy i rzucali, patrząc jak bezbronne zwierzę bezwładnie spada na ziemię, następnie polali psiaka denaturatem i podpalili. Całe zajście potraktowali jako dobrą zabawę, którą należało sfilmować. Sprawcy tego czynu mieli jedenaście, piętnaście i szesnaście lat. Wiele zwierząt ginie w taki sposób z rak nastolatków, którzy nawet za bardzo nie wyrażają skruchy z powodu swoich czynów. Uważają, że to przecież tylko pies, albo kot, żaden się nie zastanowi, że to czująca istota, żywa tak samo jak oni i do tego bezbronna. Poza tym od takiego okrucieństwa wobec zwierzęcia do okrucieństwa względem człowieka nie długa droga. Mało kto się nad tym zastanawia. A prawda jest taka, „dziś zabiłem szczeniaka, a jutro może zabiję kolegę”.

Cyberprzemoc.

Chyba każdy z nas słyszał o Ani, uczennicy drugiej klasy gimnazjum, którą koledzy pod nieobecność nauczyciela rozebrali i sfilmowali. Dręczyli dziewczynę przeszło dwadzieścia minut. Nikt z klasy nie próbował nawet donieść nauczycielowi o tym co się dzieje. Dziewczynka nie wytrzymała i zabiła się.

Każdy nastolatek ma dziś komórkę, a te z kolei mają funkcje nagrywania filmów i robienia zdjęć. Po tragedii Ani w szkołach wprowadzono zakazy posiadania telefonów w szkole, ale na jak długo? Telefony coraz częściej służą nie temu czemu powinny. Młodzi ludzie dopuszczają się okrucieństwa wobec innych i nagrywają to po to by móc pochwalić się przed kolegami. Niejednokrotnie nagrywają nauczycieli, by móc potem ich wyśmiewać, fotografują kolegów czy koleżanki w szatniach czy toaletach potem zdjęcia czy filmy zamieszczają w internecie. Telefon komórkowy stał się swoistym narzędziem przemocy, zresztą nie tylko telefony, również sam Internet. Nastolatkowi przy pomocy Internetu dręczą swoich kolegów, których nie lubią, publikując ich zdjęcia i zamieszczając pod nimi nie wybredne opisy i obelgi.

Zabili kolegę, bo chcieli kogoś pobić.


W ostatnich dniach wszystkimi wstrząsnęła tragiczna śmierć czternastoletniego Dawida, który został skatowany przez swoich kolegów, równolatków. Bilo oni go do nieprzytomności, skakali po jego głowie, a potem skatowanego pozostawili na pewna śmierć. Co ciekawe żaden z katów nie przyznaje się do zabójstwa, a jedynie do pobicia. A przecież żaden nastolatek nie jest na tyle nieświadomy, żeby nie wiedzieć, że skakanie po głowie i brutalne kopanie prowadzi do śmierci. Swój czyn uzasadnili w jeden sposób: po prostu mieli ochotę kogoś pobić. Pojawia się pytanie czy to dzisiejsza rozrywka młodzieży?

Podpalił swoją dziewczynę i piętnasto miesięczne dziecko.

Wielu z nas na pewno słyszało o dziewiętnastolatku, który po prostu polała swoja dziewczynę benzyną i podpalił. Dlaczego? Któż to wie.

Przyczyny okrucieństwa.

Takich przykładów jak powyższe można mnożyć prawie w nieskończoność, a i zapewne następne dni przyniosą kolejne tragiczne wiadomości. Pojawia się jedno pytanie kto jest za to odpowiedzialny? Dlaczego nastolatkowi stają się tak bardzo okrutni i bezwzględni?

Coraz częściej młodemu człowiekowi można wszystko. Rodzice są zapracowani, mają coraz mniej czasu dla swoich dzieci, rzadko kontrolują czym dziecko się zajmuje, jakie filmy ogląda, w jakie gry gra i jakie książki czyta. Umysł młodego człowieka jest bardzo podatny na wszelkiego rodzaju sugestie, nasiąka jak gąbka. Stąd jeżeli dziecko „karmi” się przemocą płynącą z książek, filmów, gier, samo staje się brutalne. Każdy nastolatek potrzebuje autorytetu, kogoś kto mu imponuje, młodzi ludzie szukają wzorców, które mogą naśladować  a co dzieje się jeżeli imponuje mu okrutny bohater ksiązki czy filmu?

Mit o bezstresowym wychowaniu.

W całym galimatiasie mówiącym o bezstresowym wychowaniu nie chodzi tylko o zaprzestanie bicia, którego absolutnie nie popieram, bo przecież przemoc rodzi przemoc, ale chodzi o zaprzestanie stosowania jakichkolwiek kar. Synek broi, a mamusia z nim jedynie porozmawia, wytłumacz, że tak nie można i pogłaszcze po główce. Żadnych konsekwencji wynikających ze złego zachowania. Dziecko uczone, że bez względu na to co zrobią to i tak nie zostaną ukarane z biegiem czasu nabierają przekonania, że wolno im wszystko. Od rodziców zależy jakimi wartościami będzie posługiwało się dziecko i jak będzie postępowało. Dziecko powinno wiedzieć, że każdy występek zostanie ukarany i jeszcze raz podkreślam nie mówię tu o biciu, ale mądrym wyciąganiu konsekwencji np. odebraniu prawa do korzystania z telefonu, telewizora, czy komputera, zaprzestaniu wypłacania kieszonkowego.

Rodzic kumpel.

Rodzice coraz częściej przyjmują postawę kumpla wobec dziecka. Jeżeli będę dla niego kumplem to będzie miał do mnie zaufanie, o wszystkim mi powie. Mit, bajka, bzdura. Rodzic dla dziecka ma być rodzicem, a nie kumplem. Dlaczego? Kumpel to żaden autorytet, dziś go słucham jutro nie. Liczę się z jego zdaniem tyko wtedy kiedy mi to odpowiada, a poza tym jak się kumpel obrazi no to i co, przejdzie mu. Właśnie tak dzieci postrzegają rodziców, będących dla nich kuplami. Rodzic ma stanowić autorytet dla swojego dziecka co wcale nie znaczy, że ma się od niego odgrodzić grubym murem i ograniczyć się jedynie to nakazów i zakazów. Z dzieckiem można rozmawiać, można zdobyć jego zaufanie, ale czynić to należy jako rodzic. Należy konsekwentnie przestrzegać wyznaczonych zasad, bo zasady muszą być, bez nich rodzi się anarchia.

Niewydolność wychowawcza.

Często zdarza się, że rodzic stawia się w szkole na wezwanie nauczyciel słucha o występkach swojej pociechy, bezradnie rozkłada ręce i pyta: „To co ja mam zrobić? Nie panuję nad nim.” Rodzic się boi konsekwentnego wychowania, łagodzi wszelki spory i utarczki, bo znowu będzie awantura, bo nie chce denerwować dziecka. A gdzie jest wychowanie? Traktowanie dziecka jak zgniłego jaja i uważanie by się nie zbiło to najczęstszy błąd popełniany przez rodziców. Przez to nie ma czegoś takiego jak wyciąganie konsekwencji płynących ze złego zachowania. Matka boi się dziecku zabronić grać na komputerze, bo będzie ono krzyczało i urządzało awantury. Trudno, czasem trzeba to przetrwać i pozostać przy swoim zdaniu. Z biegiem czasu dziecko poczuje, że nie jest bezkarne, że nie wszystko mu wolno.

Skutki wyżej przytoczonego postępowania rodziców z dziećmi są widoczne i stają się coraz bardziej wyraziste. Przybierają tragiczne formy. Należało by się zastanowić, czy za kilka lat nie dojdzie do tego, że będziemy się bali własnych dzieci. Wprawdzie już teraz często zdarza się , że się ich boimy. Właściwie wpojone zasady mogą procentować. Właściwy tor wychowania może zapobiec wielu tragediom. Bo czyż sprawiedliwe jest to, że dzieci odbierają rodzicom dzieci, że je bestialsko mordują, że znęcają się nad zwierzętami, dręczą kolegów z klasy. Dziecko powinno mieć dzieciństwo, prawdziwe dzieciństwo, powinno uczyć się szacunku dla żywych istot, szacunku dla ludzkiego życia, empatii i zrozumienia. A te i wiele innych wartości może wynieść tylko i wyłącznie z domu rodzinnego.

 

Autor: Zuzanna


Komentarze:

  • bÓÓÓÓ
    2009-04-17 23:41
    Hah..ja mam podobną grupkę..alle jakoś niebiję i niezastraszam innych,czy co wy tam mówicie.. to raczej nad nami się pastwią;/;/ więc ...hmm poprosstu fajna sprawa:) xD
(wymagany, nie publikowany)
ślub i wesele | photoshop tutoriale